czwartek, 13 grudnia 2012

moneta grecka... ale nie grecka

na dzisiaj przygotowałem swoistą ciekawostkę... pozostajemy ostatni raz przy czasach Antoninusa Piusa ale wyjeżdżamy z Rzymu i kierujemy się na wschód. po opuszczeniu Italii przejeżdżamy przez Grecję i kierujemy się aż za Cieśninę Bosfor. i tutaj dopiero za krainą Bitynią dobiegamy do kresu podróży bo właśnie stamtąd pochodzi moneta którą dzisiaj przedstawię. będzie to moneta wybita w krainie o nazwie Frygia:



przed Państwem brązowa moneta wybita za czasów cesarza Antoninusa Piusa którego mamy przyjemność oglądać na awersie. widzimy tutaj przedstawienie władcy w stylu greckim jakże inne od tego rzymskiego. wokół brak jakiejkolwiek legendy. na awersie prężnie naprężający mięśnie Herakles, który w lewej ręce trzyma skórę lwa nemejskiego, a opiera się na maczudze która stoi na kamieniu. do dziś możemy podziwiać owego herosa, który dość dobrze został potraktowany przez czas. moneta jest dość lekka - 4.9 gr i 18 mm średnicy. na rewersie widzimy napis który brzmi "KIBYRATWN". mennica w której wybito monetę znajdowała się w mieście Cibyra dzisiejszy Golhisar w Turcji.





tutaj dobrze możemy sobie porównać jakie różnice mamy wśród monet bitych w różnych miejscach imperium. po prawej oczywiście denar który opisywałem podczas ostatniego wpisu. a już niedługo zajmę się monetami Marka Aureliusza, a i pojawi się znów moneta z wizerunkiem cesarzowej, a jakiej? zobaczymy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz