czwartek, 28 czerwca 2012

monety Domicjana cz. I "as"

po śmierci Wespazjana na "tronie Rzymu" zasiadł pierwszy raz rodzony syn cesarza. władcą został Tytus. jego krótkie panowanie zostało zapamiętane głównie poprzez wybuch Wezuwiusza którego erupcja zniszczyła takie miasta jak Pompeje czy Herkulanum... ale nie o nim chce pisać gdyż nie posiadam monety tego cesarza w tak dobrym stanie bym mógł ją zaprezentować może kiedyś... dziś zajmę się drugim synem Wespazjana którego historia zapamiętała jako Tytusa Falviusa Domitianusa.

urodzony w 51 roku został cesarzem w wieku trzydziestu lat. jego panowanie znaczyły bardziej i mniej udane wojny z germanami. dokończył budowę Koloseum i zorganizował na nich pierwsze igrzyska. możemy zauważyć też liczne reformy jakie wprowadzał. starał się zreformować system podatkowy. szukałem nadaremnie jakieś ciekawej historyjki z życia cesarza. niestety nic nie znalazłem. szukałem też jakiegoś cytatu który chociaż przypisuje się Domicjanowi i też nic. chciałbym jednak zauważyć przedstawiając pierw popiersie cesarza na jego wygląd. od razu rzuca nam się w oczy długa szyja i dość mała i nieproporcjonalna głowa. jakże jest zaskoczenie gdy na monetach znajdziemy bardzo podobny wizerunek ostatniego z rodu Flawiuszowy. niestety skończył on tragicznie. zamordowany przez pretorianów w 96 roku prawdopodobnie przy współudziale swojej żony Domicji Longiny. 

Domicjan

prezentuję dziś asa Domicjana. nie jest w tak dobrej kondycji jak ostatnie monety które miałem przyjemność pokazywać. wydaje mi się że ów moneta została wybita między 80 a 85 rokiem. słaba jakość rewersu nie pozwala na dokładne dopasowanie go do konkretnej daty. najbardziej przypomina tego oznaczonego w katalogu jako RIC 242a. na awersie widzimy charakterystyczne przedstawienie Domicjana. długa szyja i mała głowa. właściwie nie da się go nie rozpoznać. nawet słabej jakości monety Domicjana możemy bez problemu scharakteryzować bo przedstawieniu samego zainteresowanego. możemy dojrzeć lekko zakręcone włosy cesarza. na głowie nieodłączny wieniec laurowy. napis za katalogiem RIC 242a - "IMPCAESDIVIVESPFDOMITIANAVGGERCOSX". na rewersie prawdopodobnie personifikacja zwycięstwa trzymająca orła w dwóch dłoniach. starałem się jak zawsze oddać jak najlepiej monetę. oto efekt mojej pracy:


 as Domicjana 80-85 r.


cdn...

wtorek, 19 czerwca 2012

niesamowity orzeł Wespazjana

po burzliwych czasach po śmierci Nerona przez niecały rok Rzym widział czterech cesarzy. na początku Galba został zamordowany później Oton i Witeliusz przypieczętowali podobnie swoje krótkie panowanie. dopiero czwarty cesarz w tym niesamowitym 69 r. n.e. potrafił się utrzymać przy władzy co więcej założył nową dynastię. 1 lipca w wieku sześćdziesięciu lat rozpoczął swoje panowanie Titus Flavius bliżej znany jako Wespazjan.

Wespazjan

bardzo charakterystyczny w swoim wizerunku cesarz wykazał się jako dobry dowódca i budowniczy. najwspanialszą budowlą która przetrwała do naszych czasów zapewne jest Amfiteatr Flauwiuszy który jest nieodłącznym symbolem dzisiejszego Rzymu. zaraz obok wilczycy kapitolińskiej pojawia się na prawie każdej pocztówce wysyłanej z Włoch. większość ludzi nie zna tej budowli z jej oryginalnej antycznej nazwy i raczej posługujemy się nazwą nowożytną: Koloseum.

Koloseum - widok poprzez Forum Romanum - zdjęcie wykonane przeze mnie podczas wycieczki do Włoch

mało mówić o Wespazjanie jak o budowniczym ale nie chce zamęczać was czytelników nudnymi faktami więc może jakaś ciekawostka: czujący zbliżający się koniec stary cesarz wstał z łoża, kazał się podtrzymywać i w te słowa miał odezwać się do zgromadzonych "Cesarz Rzymian umiera stojąc". i tak się stało 23 czerwca 79 r. Wespazjan przeniósł się na Pola Elizejskie, a po nim rządzili jeszcze jego dwaj synowie... ale czas na monetę!

dzisiaj przedstawiam ciekawie prezentującego się asa. na rewersie widzimy srogie przedstawienie cesarza. jak zawszę muszę zauważyć niesamowite oddanie realiów. Wespazjan wygląda jak żywy i jakże różni się od innych władców. widzimy dość dokładnie pokaźny podbródek który sugeruje że Wespazjan był dość tęgim mężczyzną. głowę władcy wieńczy wieniec laurowy. wokół napis IMPCAESVESPASIANAVGCOSIII. dziś na monecie widzimy pięknie zachowane imię władcy. gdy obrócimy monetę ujrzymy niesamowity rewers.... otóż naszym oczom ukazuje się orzeł legionowy siedzący na globie a wokół niego nieodłączne SC (stali czytelnicy wiedzą co oznacza - swoją drogą ciekawe czy takowi istnieją?). ptak ma łeb obrócony w lewo. jest to jedyny as z takim rewersem wybity za panowania tego cesarza.

as Wespazjana 71r. n.e.




ps: przy okazji chciałbym pozdrowić osoby które wchodzą z terytorium Rosji bo stanowią największą część zagranicznych "czytelników".  
Спасибо за посещение :)

wtorek, 12 czerwca 2012

sestercja Galby

dzisiaj chciałbym przedstawić pierwszego cesarza z okresu który zwyczajowo nazywamy "rokiem czterech cesarzy". po tragicznej śmierci Nerona skłócony z nim Servius Sulpicius Galba został obwołany cesarzem głównie przy poparciu armii rzymskiej.  w roku wyboru na cesarza Galba był już w podeszłym wieku. urodzony 25 grudnia 3 r. p.n.e. w chwili wyboru miał 71 lat. cztery dni temu była rocznica wstąpienia na tron. chciałem w tedy napisać notkę o tym władcy ale szał związany z Euro mi w tym przeszkodził. ale wracając dwa tysiące lat do tyłu... Galba patrząc na swój wiek nie był w stanie sam rządzić. był pod dużym wpływem swoich swoich ulubieńców. na swoje nieszczęście podejmował mało popularne decyzje. to powodowało lawinę krytyki wobec niemu. już na początku 69 roku zaczęły się buntować pierwsze legiony które podważały władzę cesarza. na czele rebelii staną Oton który zaskoczony pominięciem go w rozdawaniu stanowisk dokonał przewrotu. cesarz jadący a spotkanie ze swoimi przeciwnikami spotkał smutny los. otóż został dopadnięty przez oddział kawalerii którzy wyciągnęli z lektyki starego cesarza i odcięli mu głowę. zwyczajowo przyjmuje się że ostatnie słowa Galby brzmiały: "Uderzcie, jeśli będzie to z pożytkiem dla Rzymian!". później Tacyt napisze o nim ""omnium consensu capax imperii nisi imperasset"" (wszyscy ogłosiliby go godnym cesarstwa, gdyby nigdy nie był cesarzem).

Galba

a teraz przejdźmy do monety. od razu biję się w piersi i przepraszam bo moneta którą zaprezentuję nie jest autentyczna. jest to kopia rzymskiej monety. jednakże chciałem napisać o tym tragicznym cesarzu. a więc mamy dziś kopię sestercji. na awersie widzimy ciekawe przedstawienie Galby. zwrócony w prawo jego głowa zwieńczona wieńcem laurowym. twarz jak przystało na dowódcę z marsowym obliczem. nie będę opisywał napisu bo bardzo dobrze go tu widać. na rewersie ciekawa scenka rodzajowa. oto stojący cesarz pozdrawia idące przed nim legiony. 

kopia sestercji Galby

z góry przepraszam wszystkich których zawiodłem tą notką. nie dostarczyłem dziś oryginalnej monety. na razie bardzo rzadko pojawiają się monety tego cesarza. Galba rządził zaledwie niecały rok. jego następcy to Oton i Witeliusz. ich nie będę opisywał w osobnych notkach gdyż ich monet też nie mam. może za jakiś czas do nich wrócę. przeskakując ich otworzę kolejny rozdział na moim blogu czyli dynastię Flawiuszy ale o tym w następnym poście.

czwartek, 7 czerwca 2012

Aleksander Krawczuk

tak na koniec dnia ale zdążyłem jeszcze...
 
dzisiaj 90. urodziny Aleksandra Krawczuka - od którego książek zaczęło się moje zainteresowanie antykiem. polecam jego pozycje każdemu który zaczyna zabawę z Rzymem. często słyszałem słowa krytyki pod jego adresem że książki są mało profesjonalne, ale napisane przystępnym językiem nie odstraszają. wręcz przeciwnie przyciągają czytelników nie obeznanych z tematem. zawsze lubiłem książki popularno-naukowe które były napisane z myślą o zwykłych śmiertelnikach a nie o profesorach i doktorach. chociaż i te się przydają. pisząc to zerkam na "Poczet Cesarzy Rzymskich" z którego korzystam pisząc krótkie notki o cesarzach.



sto lat panie profesorze !!!!
(a nawet więcej bo setka już za dziesięć lat)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

as ostatniego cesarza z dynastii julijsko-klaudyjskiej

13 października 54 r. n.e. zostaje zamordowany cesarz Klaudiusz. na tron zasiada jego przysposobiony syn czwartej żony - Neron. dziś znamy go jako dość ekscentrycznego władce ogarniętego nienawiścią do pierwszych chrześcijan który grał na lirze podczas wielkiego pożaru Rzymu. taką wizję podaje nam "Quo vadis" Sienkiewicza. nie do ima się to z prawdą. bardzo niechętni mu byli arystokraci którzy jako jedyni piśmienni nakreślili zły obraz cesarza. swoje trzy grosze także dorzucili późniejsi chrześcijanie którzy wręcz utożsamiali Nerona z szatanem. co bardzo zniszczyło prawdziwy wizerunek tego władcy. pożar Rzymu w 64 r. wyszedł miastu na plus ponieważ Neron kazał rozbudować miasto, poszerzyć ulice. jego to nakazem było pierwszy raz w historii nakaz by w każdym domu był sprzęt do gaszenia pożaru. Neron przez całość swojego panowania był bardzo poważanym i lubianym cesarzem wśród niższych sfer.

Neron

należy pamiętać też że z zdradziecką śmiercią Nerona zakończyła się pewna epoka w Rzymie. zaszczuty przez arystokratów i pretorianów popełnił samobójstwo. oto 9 czerwca 68 roku zmarł ostatni cesarz z dynastii Julijsko-Klaudyjskiej. do historii przeszły ostatnie słowa Nerona: "Qualis artifex pereo!" (jakiż artysta umiera!)

przejdźmy jednak do sedna czyli do monety. jest nią oczywiście as. niestety żadne źródło nie podaje w jakim roku został wybity. prawdopodobnie między 65 a 66 r. na awersie widzimy łanie widoczne przedstawienie cesarza. widzimy tutaj duże podobieństwo do pomnikowych przedstawień Nerona. pierwszy cesarz który ma widoczną nadwagę. widać że rzymianie nie robili z tego problemu. wokół napis: NEROCAESARAVGGERMIMP. na monecie nie widać ale głowa cesarza jest opatrzona w wieniec laurowy. na rewersie widzimy personifikację Zwycięstwa trzymającą tarczę i włócznię. może as został wybity na cześć stłumienia powstania żydowskiego w Judei w 66 roku? tego nie wiem i jest to mój osobisty domysł. wokół litery SC. legendy brak (czyli napisu wokół).  

 as Nerona

całkiem ładnie zachowana moneta jest ozdobą całej kolekcji bo to niestety na razie jedyna tego cesarza w moim zbiorze. jakoś nie mogę trafić na kolejne ale niedługo zamieszczę notkę o całej masie monet i zaprezentuję monety które wymagają wyczyszczenia i wyrwania ich z okowów historii i piachu. udało mi się kupić worek monet i niedługo zacznę czyścić a widzę tam kila sztuk które wielkością odpowiadają asom bądź sestercjom. 

poniedziałek, 28 maja 2012

piękny as Klaudiusza

"Ja, Tyberiusz Klaudiusz Druzus Neron Germanik, i tak dalej, i tak dalej – oszczędzę wam już reszty moich tytułów – który tak niedawno jeszcze znany byłem przyjaciołom, krewnym znajomym jako Klaudiusz Idiota, Klaudiusz Jąkała, Klau–Klau–Klaudiusz, a w najlepszym razie jako "biedny stryjek Klodzio", przystępuję dziś do napisania dziwnej historii mego życia..."


Klaudiusz

zawsze miałem duży sentyment do Klaudiusza. wybrany na cesarza na siłę po morderstwie Kaliguli ponoć wyciągnięty zza kotary za którą się ukrywał i okrzyknięty cezarem. jakież musiało być przerażenie tego jąkającego się i kulawego człowieka który przez całe życie był celem drwin całej rodziny. pierwszy urząd otrzymał dla zabawy cesarza Kaliguli. Klaudiusz odtrącony przez dwór uciekał w książki i historię. przyjmuje się że był ostatnim człowiekiem mówiącym językiem etruskim. nie wiem czy to przez te jego przywary i niedołęstwo i to że w późniejszym okresie okazała się dość sprawnym władca tak go lubię. fajnie wiedzieć że człowiek który jest kaleką nazywanym przez własną matkę monstrum staje się jednym z najsłynniejszych cesarzy rzymskich. panował prawie 13 lat w tym czasie zawarł dwa małżeństwa (warto pamiętać że jeszcze zanim został cesarzem był po dwóch małżeństwach) warto o tym wspomnieć gdyż był pod dużym wpływem pierw Messaliny później Agrypiny Młodszej. mówi się że ta druga otruła swego męża by zapewnić sukcesje swojemu synowi z pierwszego małżeństwa - Neronowi.

przejdźmy jednak do samej monety. bardzo miło mi zaprezentować jedną  najładniejszych monet z mojej kolekcji. jest nią oczywiście as - wybity pomiędzy 41 a 50 r. n.e. na awersie widzimy ładny wizerunek Klaudiusza. charakterystyczne dla jego przedstawienia jest dość długa szyja i mała głowa. nie da się go pomylić z żadnym innym cesarzem. właściwie żadnego z nich nie da się pomylić z innym. rzymianie nie owijali w bawełnę i przedstawiali swoich władców bez niepotrzebnych uogólnień. ktoś miał długą szyję to ją miał, ktoś był gruby i tak był przedstawiany na monetach. wokół napis TICLAVDIVSCAESARAVGPMTRPIMPP. na rewersie widnieje kobieta zwrócona w lewo trzymająca włócznię i wznosząc prawą dłoń ku górze. po lewej i prawej stronie napis: CONSTANTIAE AVGVST. moneta jest wybitnie piękna jeśli chodzi o zachowanie w takim stanie. idealnie widoczny napis na awersie. bez problemu możemy go odczytać. w swojej kolekcji posiadam jeszcze dwie monety Klaudiusza które zaprezentuję przy innej okazji.

 as Klaudiusza 41-50r. n.e.

fragment który zacytowałem na początku to oczywiście pierwszy akapit książki Roberta Gravesa "Ja, Klaudiusz" - polecam ją wszystkim którzy interesują się historią Rzymu. świetnie napisana jako domniemany pamiętnik Klaudiusza. ciekawa jest też kontynuacja pt: "Klaudiusz i Messalina"

środa, 23 maja 2012

as Kaliguli na cześć dziadka

nadszedł czas na kolejną monetę... jako że idę po kolei cesarzami nadszedł czas Gajusza Juliusza Cezara Germanika potocznie znanego jako Kaligulę. na wstępie chciałbym zaznaczyć że niestety nie posiadam monety z podobizną samego cesarza. są jak na razie poza moim zasięgiem i nie udało mi się na nie trafić. nie zmienia to faktu że przedstawiona dziś moneta będzie pochodzić z czasów Kaliguli. słowem wstępu chciałbym krótko przedstawić osobę tego ekscentrycznego władcy. urodzony 31 sierpnia 12 r. n.e. jako syn wielkiego wodza Germanika. o samym Germaniku pozwolę sobie napisać osobną notkę gdy zdobędę monetę z jego podobizną (raz jedna dosłownie wyślizgnęła mi się z rąk). 

Kaligula

Kaligula jest jednym z tych kilku cesarzy których rzadko znamy z prawdziwego imienia. Jeden z najsłynniejszych władców Rzymu zawdzięcza swój osobliwy przydomek swojemu ojcu. Germanik jako wódz częściej przebywał  w wojskowych obozach niż w domu. dlatego też żona z synem często towarzyszyli mu w żołnierskim życiu. i tam ku uciesze legionów przebierał małego Gajusza w strój wojskowy. tam to narodziło się jego przezwisko: Caligae. jest to nic innego jak nazwa sandałów które nosili legioniści. możemy to też tłumaczyć jako "bucik". i tak to kilkadziesiąt lat później Bucik został cesarzem i to dość mocno zapamiętanym przez następne pokolenia. on to m.in. prawie mianował konsulem swojego ulubionego konia Inicitatusa. wszystko przerwała nagła śmierć cesarza. ale nie o nim chciałem dziś pisać. moim głównym bohaterem ma być jego dziadek, ojciec jego matki Agrypiny Starszej...

Marek Agryppa

Marek Agryppa bo to o nim mowa jest tutaj postacią główną. Wielki wódz i wybitny polityk. Dziś troszeczkę zapomniany w ogólnej świadomości. wszak trzeba pamiętać że to on był zwycięzcą w bitwie pod Akcjum czego następstwem była śmierć Kleopatry Filopator i Marka Antoniusza. to na jego polecenia by uczcić rocznicę tej bitwy zbudowano Panteon. wysyłany przez Oktawiana do różnych części cesarstwa zawsze odnosił zwycięstwa nad buntującymi się prowincjami. o jego wielkości może też mówić fakt miejsca pochówku. Oktawian wyprawił mu wspaniały pogrzeb a szczątki Aryppy spoczęły w Mauzoleum Augusta. po tym krótkim wstępie przejdźmy może wreszcie do monety:

as z podobizną Marka Agryppy 37-41 r. n.e.

na pierwszy rzut oka uderza nas marsowe spojrzenie postaci na niej przedstawionej. szczerze nigdy wcześniej ani nigdy później nie zetknąłem się z tak niesamowitym ukazaniem osoby na monecie. na awersie widzimy dumnie zmarszczone czoło człowieka który jest świadomy swojej wielkości. możemy tutaj świetnie zaobserwować że rzymianie przedstawiali znanych sobie ludzi z dużym realizmem i nie owijali w bawełnę (wyjątkiem jest przedstawienie Oktawian Augusta zawsze pięknego i młodego). z monety bije niesamowita energia. patrząc na nią trudno oderwać od niej oczy. obraz jest tak prawdziwy że wydaje się że Agryppa zaraz obróci się ku nam ze swoim marsowym obliczem. wokół jego głowy widnieje napis MAGRIPPALFCOSII. dziś dostrzegamy "MAGR". co wprawniejsze oko zauważy za głową dwie tasiemki które upinają nie dokońca widoczną koronę rostralną. symbolizuje ona bitwę pod Akcjum. rewers monety też nie mniej ciekawy bo widzimy na nim Neptuna dzierżącego trójząb w lewej ręce a w prawej delfina. być może jest to odnośnik do tego że sam bóg pomógł Markowi Agryppie w zwyciężeniu w tej morskiej bitwie. Neptun nosi wokół niego standardowe SC.

na koniec jeszcze jedno przedstawienie Marka Agryppy by pokazać jak świetnie moneta oddaje przenikliwe spojrzenie tego rzymskiego wodza:


nie ukrywam że jest to jedna z cenniejszych dla mnie monet przez to że Kaligula nie wybił ich zbyt wiele i rzadko pojawiają się w obiegu. cieszy mnie jednak fakt że w moich zbiorach mogę pochwalić się aż dwoma egzemplarzami tego asa. do zdjęcia wybrałem ten lepiej zachowany. a już niedługo śliczny as wybranego przypadkowo na cesarza chorowitego jąkałę Klaudiusza. polecam!